Lokalizacja: Strona główna >> Symbole PRL

Symbole PRL

W tej części naszego forum o życiu w prl-u, proszę Was o pisanie o tym, co dla was stanowi symbol minionej epoki. Mam na myśli przedmioty, budowle i inne zjawiska, które pozostały w Waszej pamięci jako znaki tamtej epoki. Witam wszystkich. Jestem Mariusz. Dla mnie symbolem prl-u jest budowla, którą mijam co dzień w drodze do mojej pracy. Mam na myśli pałac kultury w Warszawie. Jest to gmach, który został zbudowany w czasach głębokiego socjalizmu, jako prezent Związku Radzieckiego dla Polski. Budowano go trzy lata i do jego budowy przyjechało z Kraju Rad bardzo wielu robotników, którzy mieszkali na wybudowanym w tym celu osiedlu na warszawskich Jelonkach. Niektórzy uważają, że pałac kultury, to relikt poprzedniej epoki i że należy go zburzyć bo nie pasuje do współczesnej architektury miasta Warszawy. Ja uważam, że właśnie dlatego należy zostawić go w spokoju, co więcej wypromować go jako ciekawe miejsce do zwiedzania i podziwiania, ciekawe właśnie dlatego, że jest śladem minionych już czasów i typową dla nich budowlą architektoniczna. Pamiętam jeszcze jak chodziłem tam na zajęcia dla młodzieży. Do tej pory w pałacu tym znajduje się wiele instytucji kulturalnych takich jak kina, teatry, biblioteki a także księgarnie, sale konferencyjne, sławna sala kongresowa i siedziby bardzo wielu firm i banków. Cześć wszystkim. Na imię mam Marta, dla mnie symbolem prl-u są, a raczej były saturatory. Dla niewtajemniczonych tłumacze, że saturatory to takie wózki na dwóch kołach z dużym zbiornikiem z wodą i dwoma kranikami na sok i wodę sodową. Stały one na wielu dworcach, przystankach i ruchliwych ulicach naszych miast. Podchodziło się do saturatora, zamawiało szklaneczkę wody mineralnej z sokiem lub bez. Pani podstawiała szklaną szklaneczkę pod obydwa kraniki, napełniała ją żądanym płynem, po czy po wypiciu napoju przez klienta, poddawała szklankę prysznicowi i znów szklanka była czysta i gotowa na napełnienie jej napojem dla kolejnego klienta. Fajne to było, można było ugasić pragnienie w każdej chwili, tanio i na ulicy. Ciekawe co powiedzieliby na to twórcy europejskich norm higienicznych. Dzień dobry. Moim symbolem prl-u były kartki na żywność. Były to niebieskie, różowe i żółte kawałki papieru podzielone na pojedyncze kratki. W zależności od koloru kartki, można było na nie nabyć mięso, nabiał, kasze, mąki lub słodycze. Do dziś udało mi się zachować jedną taka kartkę. Pamiętam, że na jednego przeciętnego zjadacza chleba przypadało dwa i pół kilograma mięsa i wędlin, dwa kilo cukru i dwadzieścia dekagramów wyrobów z prawdziwej czekolady na miesiąc. Podczas zakupów, pierwszą czynnością wykonywaną przez ekspedientkę, było wzięcie do ręki nożyczek i odcięcie z kartki odpowiedniego kwadracika oraz wrzucenie go do odpowiedniego pudełka. Do dziś mam to przed oczami.

Tagi: prl, opinie

Reklama

poznań apartamentywindykacja wrocławpozycjonowanie poznan
skype, Seniorenbetreuung aus Polen, wydruki wielkoformatowe warszawa, ONZ, sklep komputerowy bydgoszcz, wymiennik biawar, kancelaria adwokacka łódź